Trump może zmienić zasady NATO podczas szczytu w Ankarze
Narastająca krytyka Donalda Trumpa wobec NATO może spowodować istotne zmiany w Sojuszu na szczycie w Ankarze, zaplanowanym na początek lipca. Trump wraca do pomysłu z 2019 roku, który zakładał pozbawienie pełnych praw członkowskich państw, które nie wydają 2% PKB na zbrojenia.
Obawy dotyczące powrotu tego pomysłu wyrażają Holandia, Niemcy, Dania i Norwegia. Formalnie prezydent USA potrzebuje zgody 2/3 Senatu, aby wystąpić z NATO, ale ma inne opcje mogące wpłynąć na Sojusz.
W ostatnich miesiącach Trump krytykował europejskich sojuszników, szczególnie w kontekście zaangażowania w konflikty zbrojne, zwłaszcza w przypadku Iranu. W swoich wypowiedziach oskarżał NATO o brak wsparcia dla amerykańskich operacji wojskowych.
Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, planuje wizytę w USA, aby przygotować grunt pod szczyt w Ankarze, unikając ewentualnego kryzysu w Pakt. Wiedząc o kontrowersyjnych przekazach Trumpa, jego celem będzie złagodzenie napięć przed spotkaniem.
Podczas ostatniego szczytu w Hadze ustalono, że do 2035 roku państwa członkowskie powinny wydawać 5% PKB na obronność. Aktualny wymóg to 2%, a 22 z 32 krajów spełniają ten standard. Dla Polski jakiekolwiek zmiany w strukturze NATO mogą być niekorzystne w kontekście bezpieczeństwa narodowego.
Amerykańskie wycofanie sił z Europy mogłoby nie naruszać Traktatu Północnoatlantyckiego, jednak w praktyce mogłoby spowodować osłabienie Sojuszu.