Monarchia w potrzasku skandali. Przyszła królowa tłumaczy relację z Epsteinem
Norweska rodzina królewska przeżywa kolejny skandal. Księżna Mette-Marit, żona następcy tronu Norwegii, księcia Haakona, pojawia się w doniesieniach na temat opublikowanych w ubiegłym tygodniu akt sprawy amerykańskiego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Mette-Marit i "czarujący" Jeffrey Epstein Dokumenty opublikowane przez Departament Sprawiedliwości USA zawierają dziesiątki e-maili wymienionych pomiędzy żoną norweskiego następcy tronu i miliarderem, którego oskarżano o poważne przestępstwa. Z akt wynika, że Mette-Marit pozostawała w kontakcie z Epsteinem na długo po jego pierwszym skazaniu za przestępstwa seksualne w 2008 roku. Większość korespondencji pochodzi z lat 2011-2014. Z treści e-maili wynika, że dzielili ze sobą względnie bliską relację. W jednej z wiadomości Mette-Marit napisała do Epsteina, że "pobudza on jej umysł". W innych nazywała go człowiekiem o "czułym sercu" i "niezwykle kochanym". W 2012 roku pisała Epsteinowi, że jest on "bardzo czarujący" i pytała, czy "nie jest niestosowne, aby matka sugerował...