Iran nie odpowiada na przedłużenie zawieszenia broni przez Trumpa
W nocy z 21 na 22 kwietnia Donald Trump przedłużył zawieszenie broni w wojnie USA i Izraela z Iranem. Teheran nie wydał oficjalnej reakcji, ale w mediach irańskich pojawiły się głosy sceptycyzmu wobec tej decyzji.
Agencja IRIB podała, że Trump jednostronnie przedłużył rozejm, a analityk Mahdi Mohamadi ostrzegł, że przedłużenie nie ma znaczenia, gdyż przegrana strona nie może stawiać warunków. Iran nie prosił o przedłużenie zawieszenia broni i groził złamaniem blokady cieśniny Ormuz siłą.
Podczas antyamerykańskich demonstracji w Teheranie zaprezentowano wyrzutnię rakietową z pociskami Qadr, używanymi w przeszłości w konfliktach z USA i Izraelem.
Trump w swoich wypowiedziach wskazał na chęć Iranu do odblokowania cieśniny Ormuz dla eksportu ropy. Podkreślił jednak, że blokada jest decyzją USA, a jej zniesienie może uniemożliwić osiągnięcie porozumienia z Iranem.
W nocy ukraińskie drony zaatakowały port w Syzranie, gdzie znajduje się rafineria Rosnieftu. Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji poinformowało o częściowym zawaleniu się budynku mieszkalnego, a cztery osoby zostały ewakuowane.
Ukraińcy zaatakowali również port morski Primorsko-Achtarsk, w wyniku czego ucierpiały budynki handlowe i administracyjne, ale nie zanotowano ofiar.
W Wirginii mieszkańcy poparli zmianę okręgów wyborczych, co daje Partii Demokratycznej szansę na zdobycie 10 z 11 miejsc w Izbie Reprezentantów. W wyborach połówkowych w USA przewiduje się, że Partia Republikańska straci większość w Izbie.
Referendum w Wirginii to część szerszej polityki zmiany okręgów, która zaczęła się po apelu Trumpa, wzywającego do reform w Teksasie i Kalifornii. Floryda także rozważa zmiany na korzyść Partii Republikańskiej.